Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

 Przedmecz na Kremlu. Może – uwertura. Losowanie grup finałowych piłkarskich mistrzostw świata. Z reprezentacją Polski w składzie elity. Znamy rywali: Senegal, Kolumbia, Japonia. Według mnie – nieźle, ale dla drużyny i trenera zbiór nowych zagadek.

 

Granie „pozaeuropejskie” – piłka niby ta sama, ale styl i koncepcje jakby inne. Szkolne mecze z Urugwajem i Meksykiem też coś pokazały. Ale, TAM, w tej fazie słabych rywali przecież nie ma. Zbiegiem szczęśliwych okoliczności nie awansowali, musieli znakomicie grać w eliminacjach.

Będę szczery – wolę takie losowanie niż np. gdyby przyszło grać w grupie z taką Danią. Znamy się dobrze, ale reprezentacja pobrała lekcję pokory w wygranych na szczęście eliminacjach 0:4. Odetchnąłem z ulgą, gdy Duńczycy trafili do innej grupy. Jeśli okazja do rewanżu „za tamto”, to niech będzie „wyżej”, po wyjściu z grupy…

Sportu sprawy bardzo trudne. Nie byłem na konferencji prasowej PZKol, bo starych blogowiczów nie muszą zapraszać. Ale wieści oraz opinie i tak mam z pierwszej ręki – była transmisja na Facebooku!

Ciekawe, pouczające i potwierdzające – niestety – tezę, że ze skutków awantury długo się będzie kolarstwo wygrzebywało. Niezależnie od tego, jak było, co było i kiedy było… Dojście przez „właściwe organy” oraz zjazd nadzwyczajny do sedna zarzutów, nawet gdyby tak się stało, a nieszczególnie w to wierzę – da plaster, ale nie uzdrowienie.

Dzielę ton, który odebrałem – włącznie z wystąpieniami działaczy informujących, że złożyli dymisję.Ale bez przekonania, lecz dla świętego spokoju i w imię troski dobro sportu. Nie minister ich – publicznym żądaniem dymisji całego zespołu do rezygnacji skłonił, lecz dbałość o kolarstwo.

I znów ukazała się prawda, której obecność od początku wietrzyłem, że minister sportu zachował się „przedszkolnie” – łatwo grożąc, od kas – decyzją własną i pewnie wpływami PZKol odcinając; potraktował związek jako podorgan władzy ministerialnej. Zamiast spokojnie rozpoznać obraz, zważyć racje i pomóc zwalczyć ujawnione dewiacje, a nie dawać złemu swego rodzaju podnietę.

Bo dziś już nawet nie wiem – poszło rzeczywiście o skandal obyczajowy sprzed lat –organizacyjnie napiętnowany zwolnieniem dyscyplinarnym, ale bez skutków prawnych , czy o pieniądze (cytat z mowy prezesa: „NA POCZĄTKU MOJEJ KADENCJI DOBRZE WSPÓŁPRACOWAŁEM Z MINISTREM BAŃKĄ, TO DZIĘKI NIEMU POZYSKALIŚMY ORLEN JAKO SPONSORA”), albo o wynik wyborczy.

Takie jak przyjęła władza administracyjna metody rozwiązywana skomplikowanych spraw tylko… jeszcze mocniej supeł zaciskają.

Tak odebrałem, co usłyszałem podczas konferencji. Tak mi zabrzmiało m.in. namiętnie wystąpienie Tadka Mytnika, którego wyczyny w Wyścigach Pokoju, Igrzyskach olimpijskich miałem kiedyś przyjemność opisywać. Tak mi zabrzmiał apel szefa klubu szkolącego młodzież, by wyjaśnić szybko, konkretnie, czas i winowajcę sprecyzować, bo jeśli nie – to „jak ma pracować klubowy trener z dziewczętami; jak mają się rozwiać teraz potęgowane doniesieniami obawy rodzicielskie”, itd.

A prezes PZKol powiedział m.in: „PANIE MINISTRZE, NIE PODAM SIĘ DO DYMISJI NA PANA WARUNKACH. ZROBIĘ TO 22 GRUDNIA NA WALNYM ZGROMADZENIU. NIE KUPI PAN PIENIĘDZMI PODATNIKÓW STANOWISK W PZKOL. NIE MA PAN ŻADNYCH UPRAWNIEŃ DO DECYDOWANIA, KTO MA KIEROWAĆ POLSKIM KOLARSTWEM. „

Wyścig trwa. Jak kto woli: „etap prawdy, lotny finisz”. Dla takich obserwatorów jak ja – premia górska najwyższej kategorii… Każdy, kto wjedzie na szczyt i tak będzie miał dosyć… Wolę podniecanie się medalami, nie takimi sensacjami oraz takim stylem rozwiązywania krzyżówek!

Andrzej Lewandowski  http://studioopinii.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: