Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

OKO.Press przedstawiło w skrócie, jaki PiS – dzięki przyjętym ustawom – będzie miało wpływ na wymiar sprawiedliwości w Polsce. Wyborcy, którzy głosowali na PiS widać nie zdawali sobie sprawy z tego, że właśnie takich zmian chcieli. Nareszcie zrewiduje się niesłuszne wyroki sądów począwszy od 1997 roku. Prawo prawem, a sprawiedliwość musi być wreszcie po naszej stronie. Świat patrzy na nas z podziwem.

 

https://oko.press/images/2017/11/11111.png

* * *

Szaleństwo grobowe udzieliło się ludziom. Niedawno media z oburzeniem pisały o braku nagrobka na miejscu pochówku aktora Andrzeja Kopiczyńskiego i eksponowały jak wygląda jego grób. Teraz to samo w przypadku zmarłego Bohdana Smolenia. Rodziny muszą się tłumaczyć, dlaczego nie spełniają wymogów wielbicieli albo spełniają je niezbyt szybko.

 

Zapewne sądy po reformie pozwolą robić „czynnikom patriotycznym” co tylko zechcą, a nawet przenosić drogich im zmarłych na inne miejsca. Tendencja ta utrzymuje się jeszcze od rządów poprzednich władz, które pozwalały usuwać groby jeżeli podejrzewano że pod nimi mogą się znajdować szczątki „żołnierzy wyklętych”.

Czekamy kiedy zaczną sprzedawać relikwie.

* * *

Oelektoracie.

Dziesięć lat temu Ministerstwo Zdrowia wysłało do 5,5 mln kobiet zaproszenia na bezpłatne badania onkologiczne. Medycy byli zaskoczeni tym, że bardzo mało kobiet skorzystało z tej okazji – kilka czy kilkanaście procent.

Dziennikarze telewizyjni udali się wtedy do jednej z miejscowości i przeprowadzili rozmowy z kobietami, które nie poszły na badania i pytali je o powody. Kobieta, której poprzednie badania wykazały że jest zagrożona, a mimo tego na kolejne nie poszła, mówiła: „A, tak jakoś zeszło”. Inna powiedziała: „A, jeszcze bym się czegoś złego dowiedziała”. Inna rozmówczyni: „Spaliłam to pismo żeby mnie nie kusiło” (!!)

* * *

Prezydent Duda o wypowiedzi Tuska na Twitterze:

Byłem głęboko zdumiony, że przewodniczący Rady Europejskiej, człowiek, który powinien być ponad podziałami, zabiera głos na temat wewnętrznych zmian jakie zachodzą w jednym z krajów członkowskich. Wykroczył poza swoje kompetencje. To co Donald Tusk mówi na imieninach u swoich kolegów, czy na prywatnych spotkaniach Platformy Obywatelskiej, to jest jego sprawa i mnie to nie interesuje. W momencie, kiedy wychodzi i w oficjalnych publikatorach, to jest de facto jego oficjalny komunikator, wszyscy traktują ten wpis poważnie.

Komentarz internautki:

Jakim prawem Donald Tusk na oficjalnym Twitterze wygłasza prywatne poglądy… pyta gość, który na oficjalnym Twitterze flirtuje z Ruchadłem Leśnym.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Duda.jpg

* * *

WKatowicach Ruch Narodowy Region Śląsko-Zagłębiowski, Młodzież Wszechpolska – Okręg Śląski, Górnośląskie Stronnictwo Narodowe i ONR Brygada Górnośląska (Narodowe Katowice) wystawili kilkudziesięcioosobową pikietę. Grupa członków tych organizacji trzymała szubienice, na których wisiały zdjęcia europosłów PO, którzy głosowali za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. praworządności w Polsce. Hasłem narodowców było „NIE dla polskiej Targowicy”.

 

Trzeba podkreślić optymizm manifestantów, którzy stwierdzili, że nawet jeśli minister Szyszko wytnie wszystkie drzewa w Polsce, to szubienic i tak nie zabraknie.

Policja nie zauważyła żeby działo się coś szczególnego – manifestacja była zgłoszona i przebiegała spokojnie. Obecnie, po interwencji posłów opozycji, policja analizuje przebieg manifestacji i sprawdza, czy w jej trakcie nie doszło do naruszenia porządku w związku z propagowanymi przez uczestników treściami oraz formą ich prezentacji. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring i ustalają tożsamość demonstrantów.

Ze Szkła Kontaktowego:

  • Prowadzący Szkło zastanawiali się, jaka byłaby postawa policji gdyby manifestujący powiesili zdjęcia członków rządu.

  • Uwaga telewidza: A może policja ustala tożsamość osób na zdjęciach?

http://s.redefine.pl/dcs/o2/redefine/cp/y6/y6zm5ngzhu1bzn4eb471q15tfy7bimdo.jpg

Platforma zażądała śledztwa w tej sprawie. Radny pisowski z Nowogrodu Karol Wyszyński zamieścił na swoim koncie twitterowym wpis: „Zgadzam się z tym. Potrzebna reakcja. Dostawić szubienice i powiesić całe PO”.

* * *

Na rynku w Rzeszowie odbyło się zaprzysiężenie 500 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, po ich 16-dniowym szkoleniu (tempo szkolenia żołnierza jak w czasie wojny).

 

Minister Macierewicz powiedział:

Jak żadna inna formacja możecie się poszczycić, że jesteście bezpośrednią kontynuacją żołnierzy niezłomnych, że przyjęliście od nich wszystkie obowiązki, które oni z nieprawdopodobnym poświęceniem, nawet własnego życia, realizowali. Gdyby nie oni, nie byłoby nas tutaj.

To ciekawa informacja – a więc obecność PiS zawdzięczamy żołnierzom wyklętym?

Ileż to ludzi tak wiele im zawdzięcza. Niedawno Macierewicz przemawiał do przedszkolaków i powiedział: za tę zupę, którą jecie, podziękujcie „wyklętym” – bez ich wysiłku nic by nie było.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\macierewicz.jpg

„Sztuczne fiołki”

Wmediach zastanawiają się, co zrobić z Macierewiczem. Ostatnio mówi się, że miałby zostać marszałkiem sejmu, a może senatu. No cóż, Macierewicz rozpieprzył w życiu tyle instytucji, więc jedna więcej – to dla niego pestka. Byłoby to przeżycie także dla posłów PiS i na pewno nie nudziliby się w parlamencie.

 

Bezpieczniej byłoby zrobić go marszałkiem Wojsk Obrony Terytorialnej, wydzielić jakiś teren wielkości powiatu i przeznaczyć go na siedzibę marszałka oraz jego wojsk. Na wszelki wypadek nie przydzielać im broni. I nie żałować świecidełek na mundury. Szczególnie okazały powinien być mundur marszałka.

* * *

Tomasz Jastrun (Przegląd):

Wszędzie ten sam mechanizm: obsadzanie wszystkich stanowisk przez swoich, na ogół podłych i niekompetentnych. PiS ma małe kadry, to zwykle są cynicy i pieczeniarze lub nawiedzeni. Ta cała rewolucja PiS, to najazd na stanowiska ludzi miernych, którzy uważają, że im się też należy. PiS ujawniło Polskę zaściankową i przegraną, to miliony ludzi, którzy uważają się za ofiary transformacji.

Gdyby nie katastrofa smoleńska, która obudziła mit Polski jako ofiary historii, śmierć Lecha Kaczyńskiego, jego psychopatyczny brat, karygodne błędy Platformy, ludzie ci musieliby potulnie czekać, aż podniesie się ogólny dobrobyt i polepszy się także ich sytuacja. Nadal będą czekać, ale niszcząc polskie elity i klasę średnią, mają poczucie rewanżu i tego, że odzyskują godność.

* * *

Minęły te czasy, kiedy uważałem ludzi wykształconych, z tytułami i osiągnięciami, za elitę. Liczba durniów jest w przybliżeniu taka sama we wszystkich grupach ludności, a tytuły często niewiele znaczą i można powiedzieć jak ten góral: Uconyście panie, aleście głupi. Zawsze jednak dziwią mnie objawy kretynizmu, któremu nagle ulegają osoby o pewnym standardzie.

 

Bardzo lubiłem rysunki Szymona Kobylińskiego, od nich zaczynałem lekturę Polityki. Mądre, dowcipne. Sam Kobyliński był człowiekiem renesansowym, pisał, wypowiadał się w telewizji o starych strojach itp. A po „nastaniu wolności” nagle zgłupiał. Zaczął mówić o strasznych czasach komuny i swoich wielkich cierpieniach, niemal pokazywał ślady po kajdanach. Taka przypadłość zdarza się niestety wielu.

Niedawno opinii publicznej objawił się Jacek Saryusz-Wolski. Polityk, do niedawna PO, od lat działający w Parlamencie Europejskim. Wszyscy mówiąc o nim doceniali jego inteligencję i zasługi. I nagle niedawno dał się namówić na wystąpienie jako kandydat Polski w Parlamencie Europejskim w miejsce Tuska, żeby podlizać się PiS. Przegrał z kretesem, co było jasne od początku. I to zwichnięcie umysłowe trwa dalej. Już sugerował że mógłby zostać kandydatem w najbliższych wyborach prezydenckich w miejsce Dudy (bo Duda jest za mało spolegliwy wobec PiSu).

Teraz w obrzydliwy sposób znowu napadł na Tuska. Tygodnik braci Karnowskich „Sieci” umieścił na okładce zdjęcie Tuska:

https://pbs.twimg.com/media/DPk7BzEWkAMPWyP.jpg

Tusk na to umieścił zdjęcie, na którym tuli się do psa, z podpisem: Szeryf, zostaw panów w sieci. I tu wypłynął pan Saryusz-Wolski, prezentując podobne zdjęcie Putina z psem, z podpisem: Zbyt podobne by spać spokojnie.

https://pbs.twimg.com/media/DPrfQkCWAAAmqyT.jpg

Internauci zareagowali i znaleźli więcej takich podobieństw:

http://cdn.aszdziennik.pl/0d2256e45c205771704302ec61985f4d,780,0,0,0.jpg

http://cdn.aszdziennik.pl/cb92928fb84952e0af8397336298a4f6,780,0,0,0.jpg

Dalej jednak zdumiewa, jak człowiek inteligentny i zasłużony może zlecieć tak nisko i okazać się zwyczajnym mydłkiem.

* * *

Co zrobić ma uczciwy katolik, który widzi, że jego bliźni błądzi i naraża się na wieczne potępienie? Powinien oczywiście zapobiec temu, choćby nawet miał uszkodzić doczesną powłokę bliźniego.

 

Wiadomo że Gazeta Wyborcza jest narzędziem szatana i każdy, kto ją czyta narażony jest na zagubienie swej duszy. Tak zapewne rozumowali współpasażerowie 66-letniego mężczyzny, który w Warszawie w tramwaju czytał tę gazetę. Starsze panie zwróciły mu uwagę, nazwały żydowskim pomiotem Michnika, następnie dołączyli do nich inni. Został uderzony łokciem, targano go za włosy, kazali mu zdjąć okulary. Nie wiemy, czy udało się uratować zagrożoną duszę, ale na pewno cudzoziemcy zorientują się, że mogą bezpiecznie nas odwiedzać, bo Zły nie ma tu dostępu.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\miłość ojczyzny.jpg

* * *

Kącik wspomnień.

Proszę wybaczyć, że zacytuję swój komentarz z przed dziewięciu lat do pewnego tekstu red. Szostkiewicza w Polityce. Jakoś już wtedy nie mogłem się przekonać do „mniejszego zła”. Chciałoby się zawołać jak jeden z bohaterów „Rewizora”: Panie Piotrusiu, to ja pierwszy powiedziałem „E”!

Nie lekceważyłbym „politics”, bo ona potrafi zatruć życie i wpłynąć na „policy”. Pan Redaktor i wielu z nas zdaje się sądzić: „A, to tylko taki spektakl dla mas, a naprawdę to są poważni ludzie i zaraz wezmą się za poważne sprawy”. Bardzo w to wątpię. Ta „politics” jest groźna i może być wstępem do czegoś niedobrego.

„Koledzy z PO” razem z „kolegami z PiS” prześcigali się w forsowaniu ustaw zmieniających nasz kraj w pseudodemokrację. I chcieli iść dalej. Wydawało się, że te hasła zniszczenia III RP i budowy IV, walki z układem, odnowy moralnej itp., to tylko „politics”, potrzebna do zdobycia władzy, a potem nastąpią rozsądne reformy. Okazało się jednak, że to niszczenie ludzi pod populistycznymi hasłami jest głównym zajęciem władz. Byliśmy bardzo blisko praktycznego ograniczenia demokracji, gdzie sądy i prokuratura miałyby ograniczone kompetencje i byłyby ręcznie sterowane, obywatele musieliby się tłumaczyć ze swoich poglądów, a władza mogłaby uchwalić każdą, nawet najgłupszą ustawę. PO popierała te szaleństwa PiS-u, tak jak pomogła mu zniszczyć wywiad, stworzyć specyficzny IPN, przeć do totalnej lustracji. Poparłaby także szykowane zmiany w konstytucji.

Hasło „układ” już się skompromitowało, ale teraz chce się niszczyć tych samych ludzi w imię „sprawiedliwości historycznej”. Czy gen. Jaruzelskiemu odbierze się emeryturę jako „twórcy zbrodniczego układu” czy też po to żeby nie miał emerytury większej niż „ofiary systemu komunistycznego”, to tylko zmiana frazeologii. Granie na populizmie to wstęp do tego, żeby potem pójść za „słusznym gniewem ludu” i jednak urządzić nam tę IV RP.

Trafnie te zamiary ujął niedawno poseł Antoni Mężydło (PO, poprzednio PiS): „Prawo musi być tak sformułowane, żeby realizować powszechne przekonania”. Chodziło o przymusową kastrację pedofilów, ale szerzej – o podporządkowanie prawa idei. Szef gabinetu premiera, pan Nowak, oświadczył, że w tym celu zmieni się konstytucję i prawo międzynarodowe.

PiS i PO wygrały na podgrzewaniu takich nastrojów. Zapewne PO myśli, że może zrobić to samo co PiS, ale bardziej elegancko, a ludzie, ze strachu przed powrotem PiS-u, pójdą na to, bo wolą „dobrego policjanta”. Pokusa zdobycia takiej władzy jest duża.

Obie partie miały szczęście, że trafiły na okres koniunktury gospodarczej. Wtedy można rozdawać pieniądze, nawet głupio, i umacniać swoje wpływy, a konkretne zmiany odkładać na potem.

To nie są obojętne sprawy. Populistyczne działania zmieniają atmosferę w kraju, rozbudzają niedobre nastroje, zmieniają mentalność. Do władzy dochodzą coraz radykalniejsi przedstawiciele obskuranckich środowisk i mają realny wpływ na zmiany w kraju. Mają wpływ na edukację młodzieży, na przepisy prawa, na praktyczne utrudnianie życia ludziom inaczej myślącym. Ludzie cichną, zamykają się w sobie, tracą inicjatywę i samodzielność. A wtedy jest trudno wprowadzać zmiany niezbędne dla modernizacji kraju, nawet jeśli się chce i potrafi (co wydaje się być wątpliwe). Rządzący zdają się nie pamiętać o starej prawdzie, że burdel to nie budynek, tylko personel.

* * *

Wszyscy żałują, że brak jest lewicy w sejmie. Teraz zastępczo mianuje się lewakami wszystkich, co nie stoją przy prawej ścianie.

 

Kiedy nasze media i autorytety miały wątpliwości, czy ktoś z polityków zachował się niewłaściwie, proponowałem żeby wyobrazili sobie, że sprawcą tego czynu był ktoś z lewicy – od razu powracają jasne kryteria moralne.

Dziewięć lat temu zdarzyło się, że prezydent Lech Kaczyński (teraz wzór cnót wszelakich) udzielał w TVN 24 wywiadu redaktor Monice Olejnik i zdenerwowało go jakieś jej pytanie. Zaczął krzyczeć na nią sugerując, że była tajnym współpracownikiem bezpieki o pseudonimie Stokrotka i grozić, że ją zniszczy.

Gdyby wtedy pani Olejnik oddała sprawę do sądu, a sąd by stanął na wysokości zadania i skazał prezydenta, to ten by wypadł z polityki i żyłby do dziś. Ale on zreflektowawszy się przysłał jej kwiaty z przeprosinami i uznano sprawę za niebyłą.

Media jakoś nie podchwyciły tematu. Bagatelizowano sprawę. Pisano że Olejnik jest dobrą dziennikarką, więc prezydent nie powinien tak się zachowywać. Pisałem wtedy:

Nie chodzi o to czy pani Olejnik jest dziennikarką i jaką. Prezydent obrażał i groził OBYWATELOWI swego państwa. Wyobraźmy sobie, że zrobiłby to publicznie ktoś inny posiadający władzę, np. policjant, wójt, urzędnik ZUS-u czy Urzędu Skarbowego.

I wyobraźcie sobie Państwo, że czegoś takiego dopuściłby się ktoś z lewicy, np. prezydent Kwaśniewski. O, wtedy to dopiero by się działo! Żadnych usprawiedliwień! Bo teraz się mówi, cóż, no trochę się uniósł, był zmęczony, ale to też jej wina.

I jeszcze jedno ćwiczenie z wyobraźni: czasem myślę, co by się działo i co by mówiono gdyby prezydent Kwaśniewski i premier Miller byli braćmi.

PIRS  http://studioopinii.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: