Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Strajk w Tesco coraz bliżej. „50 zł podwyżki to kpina”

Wraz z końcem okresu wakacyjnego, powraca temat sporu płacowego w Tesco. Związkowcy i zarząd nadal nie doszli do porozumienia. „Trudno jest rozmawiać, gdy nasi partnerzy proponują nam upokarzające warunki” – w takich słowach przyczynę impasu tłumaczy jeden z przedstawicieli personelu.Jeszcze w tym roku pracownicy Tesco mogą przystąpić do strajku.

Więcej…
Turystyka generuje już 8% gazów cieplarnianych

Turystyka przyczynia się do globalnego ocieplenia znacznie bardziej niż się wydawało. Ruch turystyczny zwiększa się tak gwałtownie, że odpowiada już za emisję 8% gazów cieplarnianych. To czterokrotnie więcej niż dotychczasowe szacunki.

Arunima Malik i jej koledzy z University of Sydney ocenili światową emisję gazów cieplarnianych z turystyki. Ich zdaniem w 160 krajach emisja ta wynosi około 4,5 gigaton równoważnika dwutlenku węgla. Dotychczas szacowano tę wielkość na 1-2 gigaton. Wyższe szacunki biorą się z faktu, że teraz oceniono nie tylko emisję bezpośrednią, pochodzącą np. z transportu, ale również pośrednią, czyli m.in. emisję z produkcji żywności dla turystów, emisję z hoteli czy produkcji pamiątek.

 

Więcej…
Uchylono reprywatyzację kamienicy w Warszawie

Reprywatyzacja kamienicy przy Nabielaka 9 w Warszawie, tej, w której mieszkała zamordowana w 2011 r. Jolanta Brzeska, została cofnięta. Na to rozstrzygnięcie lokatorzy i broniący ich praw aktywiści czekali od lat.

Więcej…
OCALIŁ ŻYCIE MILIONOM DZIECI

81-letni Australijczyk James Harrison od ponad 60 lat oddawał krew regularnie raz w tygodniu. Został okrzyknięty człowiekiem ze złotym ramieniem! Z jego żył popłynęły setki litrów krwi o szczególnych właściwościach. „(...) Mężczyzna ma bowiem niezwykle rzadkie przeciwciała, dzięki którym udało się już uratować życie ponad 2,4 mln noworodków zagrożonych śmiertelnie niebezpiecznym konfliktem serologicznym na tle czynnika Rh (...). Oddawanie krwi rozpoczął jeszcze w latach 60., niedługo po tym, jak naukowcom udało się dowieść, że jego grupa krwi może zapobiegać niebezpiecznej anemii u dzieci. Został poproszony o dołączenie do specjalnego programu badawczego i został jednym z pierwszych dawców w kraju.

 

Więcej…
Kulczyk odda państwu miliard złotych? „Nieuzasadniona pomoc publiczna”
Postępowanie w tej sprawie toczyło się ponad pięć lat. Wyrok zapadł w sierpniu. Teraz polski rząd zamierza go wykonać. Dziedzic rodziny Kulczyków najprawdopodobniej będzie musiał oddać państwu 900 mln złotych, które firma jego ojca otrzymała w ramach, jak się okazuje, zupełnie nieuzasadnionej pomocy publicznej.
Więcej…
A A A

Kim jest amerykański minister spraw zagranicznych?  Ponieważ Donald Trump, zanim został prezydentem Stanów Zjednoczonych, nie miał obycia międzynarodowego, oczekiwano, że w sprawach polityki zagranicznej oprze się na doświadczonym sekretarzu stanu. Tymczasem zaskakująco na to stanowisko powołał Rexa Tillersona, prezesa koncernu naftowego Exxon Mobil. Tillerson nie miał doświadczenia politycznego, ale wyróżniał się dużym obyciem międzynarodowym.

W ciągu 41 lat pracy w Exxon Mobil prowadził działalność w skali globalnej w ponad 50 krajach i stał na czele personelu liczącego 75 tys. ludzi. Tillersona jako kandydata na sekretarza stanu polecił Trumpowi były sekretarz obrony Robert Gates i była sekretarz Departamentu Stanu Condoleezza Rice.

Kandydatura Tillersona spotkała się z zastrzeżeniami w Senacie, i to zarówno ze strony demokratów, jak i  republikanów. Wypominano mu współpracę z rosyjskim koncernem Rosneft i fakt, że w 2013 r. Putin uhonorował go Orderem Przyjaźni, najwyższym odznaczeniem rosyjskim dla cudzoziemców.

W czasie przesłuchań w Senacie Tillerson starał się akcentować stanowisko odmienne od wyrażanego przez prezydenta Trumpa. Był przeciwny zrywaniu z Iranem umowy dotyczącej programu atomowego, przeciwny wyposażaniu Japonii i Korei Południowej w broń nuklearną, przeciwny wypowiadaniu umowy o Transpacyficznym Partnerstwie.

Ostatecznie Senat głosami 56:43 zatwierdził jego kandydaturę na szefa dyplomacji amerykańskiej.

Tillerson po objęciu stanowiska sekretarza stanu zwolnił personel kierowniczy Departamentu Stanu. Okazało się jednak, że napotkał na trudności ze skompletowaniem nowego składu. Jego kandydaci byli odrzucani przez Biały Dom, co zaważyło na sprawności działania resortu. Do dzisiaj nie wszystkie stanowiska w Departamencie Stanu zostały obsadzone.

Przez pierwsze kilka tygodni Tillerson jako sekretarz stanu czuł się marginalizowany. Powoli jednak rozkręcał działalność. Pierwszą konferencję prasową zorganizował po sześciu tygodniach od objęcia funkcji szefa dyplomacji amerykańskiej.

12 kwietnia 2017 roku odbył w  Moskwie rozmowę z Siergiejem Ławrowem, szefem rosyjskiego MSZ, i został przyjęty przez prezydenta Władimira Putina. Różnice zdań dotyczyły wielu spraw.

Obie strony oskarżały się m.in. o napiętą sytuację w Syrii. Na początku spotkania z Ławrowem Tillerson wypowiadał się w dyplomatycznym tonie, wyrażając nadzieję na wyjaśnienie „obszarów wspólnych celów, wspólnych interesów, nawet kiedy nasze taktyczne podejścia mogą się różnić”.

Postulował, aby wyjaśnić różnice w stanowisku USA i Rosji i przedstawił perspektywy ich zmniejszania. Strony potwierdziły gotowość zdecydowanej walki z międzynarodowym terroryzmem, a ministrowie wymienili się poglądami na temat sytuacji na Ukrainie i w Korei Północnej. Obaj mówili o  potrzebie stabilizacji Syrii, ale Ławrow zwrócił uwagę, że zakłócają ją różne państwa, w tym także arabskie, korzystają- ce z najemników.

Wizyta Tillersona w Moskwie nie przyniosła poważniejszych rezultatów. Rozmowy w Moskwie nie doprowadziły do poprawy stosunków na linii USA – Rosja, ale stworzyły podstawy i nadzieje na ich poprawę. Tillerson powiedział, że stosunki bilateralne amerykańsko-rosyjskie „znalazły się na najniższym poziomie”.

Podobnego zdania był prezydent Putin, mówiąc, że  układy rosyjsko-amerykańskie są  dziś gorsze niż za Obamy. Ławrow podkreślił, że doświadczenie historyczne pokazało, że kiedy Stany Zjednoczone i Rosja współpracują, „wygrywają na tym nie tylko nasze narody, ale i cały świat”.

Na początku sierpnia pojawił się kryzys w stosunkach Tillerson – Trump. Media podały, że latem w  czasie pobytu w  Pentagonie sekretarz stanu nazwał Trumpa „kretynem” („a moron”). Tillerson nie zaprzeczył, ani nie potwierdził tej informacji. Trump się wściekł.

Spodziewano się, że zdymisjonuje sekretarza stanu. Okazało się jednak, że Tillerson oraz sekretarz obrony gen. James Mattis, szef personelu Białego Domu gen. John Kelly to osoby stabilizujące sytuację polityczną w kraju i zapobiegające chaosowi wywołanemu polityką prezydenta i jego niektórych doradców.

W tej sytuacji Trump darował Tillersonowi obraźliwe określenie i pochwalił się, że jego iloraz inteligencji jest wyższy od inteligencji sekretarza stanu. Po tym incydencie Trump zapewniał, że ma zaufanie do Tillersona, a ten ostatni przyznał, że będzie realizował cele polityki zagranicznej prezydenta.

Trump nie ułatwiał szefowi dyplomacji sprawowania funkcji. Odrzucał jego propozycje skompletowania składu kierownictwa Departamentu Stanu i powierzał swemu zięciowi Jaredowi Kushnerowi ważne misje dyplomatyczne na Bliskim Wschodzie. Nie zawsze zapraszał sekretarza stanu, by towarzyszył mu w czasie różnych spotkań w Białym Domu. Tillerson starał się utrzymać więzi z  Białym Domem.

Kiedy był w Waszyngtonie, udawał się do Białego Domu na konsultacje z prezydentem i jego doradcami. Tym bardziej było to konieczne, że Trump często zaskakiwał szefa dyplomacji swoimi wpisami na tematy międzynarodowe na Twitterze. Publicznie Tillerson mówił, że stara się zrozumieć prezydenta,chociaż obaj „podejmują decyzje w całkiem inny sposób”.

W obszernym wywiadzie dla „New York Times Magazine” Tillerson powiedział:

„Jestem z wykształcenia inżynierem. Jestem systematyczny w metodzie podejmowania decyzji. On [prezydent – L.P.] jest przedsiębiorcą. Ma inny sposób myślenia i inny sposób podejmowania decyzji. Nie oznacza to, że któryś system jest lepszy. Lecz ja muszę poznać, w jaki sposób przetwarza on informacje, w jaki sposób mogę pomóc mu w tym procesie i dać mu dobrą, sensowną radę. Dlatego obaj musimy wypracować sposób komunikowania się”.

Sekretarz stanu w październiku 2017 roku zdecydował się zwiększyć swoją aktywność dyplomatyczną w świecie, nawet jeżeli nie było to zgodne z poglądami wyrażonymi przez prezydenta. Kiedy Trump zagroził wycofaniem się Stanów Zjednoczonych z porozumienia z Iranem o rezygnacji tego kraju z budowy potencjału nuklearnego, Tillerson 15 paź- dziernika zdecydowanie opowiedział się za utrzymaniem tego układu, choć nie wykluczył możliwości zawarcia nowego porozumienia.

O ile Trump nieustannie groził wojną Korei Północnej, by skłonić ją do rezygnacji z rozbudowy strategicznego potencjału rakietowo-nuklearnego, Tillerson był bardziej ostrożny. Dawał priorytet dyplomatycznym naciskom.

Oczekiwał również nacisków na Pjongjang ze strony Chin. Łagodził groźby Trumpa, mówiąc: „Prezydent powiedział mi jasno, że chce rozwiązać problem dyplomatycznie. Nie dąży do wojny”.

Równocześnie sekretarz stanu zapowiedział, że „dyplomatyczne wysiłki będą kontynuowane, do czasu kiedy spadną pierwsze bomby”. W celu podkreślenia swojej aktywności na arenie międzynarodowej Tillerson w drugiej połowie października udał się w dłuższą podróż po świecie.

W Arabii Saudyjskiej ostrzegał Europejczyków, by nie inwestowali w niektóre strategiczne sektory gospodarki irańskiej. W Indiach opowiedział się za intensywniejszym rozwojem bilateralnej współpracy. Skrytykował natomiast Chiny za to, że stanowią zagrożenie dla ładu światowego, oraz Pakistan za brak skutecznej walki z terroryzmem.

W Afganistanie i Katarze potwierdził kontynuowanie amerykańskiej obecności militarnej. Sekretarz stanu bezskutecznie zachęcał kraje arabskie do wznowienia dialogu z Katarem. Sześciodniową błyskawiczną podróż na  Bliski Wschód i do południowej Azji Tillerson zakończył w Szwajcarii, gdzie spotkał się ze Staffanem de Misturą, specjalnym wysłannikiem ONZ do spraw Syrii. Rozmawiał o tym, jak przywrócić stabilizację w Syrii, ale bez prezydenta Assada.

W sumie misja Tillersona miała potwierdzić przywódczą rolę Stanów Zjednoczonych w newralgicznych regionach na świecie oraz umocnić osobistą rolę sekretarza stanu w dość chaotycznej administracji Donalda Trumpa.

LONGIN PASTUSIAK  "Angora" nr 48/2017

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 4 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: