Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Akcje obrońców zwierząt zaczynają powoli przynosić efekty – przemysł modowy nie chce już dłużej na swoich wybiegach futer naturalnych. Grono członków międzynarodowego programu Sklepy Wolne Od Futer właśnie przekroczyło 750 marek i projektantów.

Do programu przystąpiły takie marki i nazwiska jak: Giorgio Armani, HUGO BOSS, H&M, a także Inditex, mający pod swoimi skrzydłami m.in. Zarę, Massimo Dutti, Bershkę i Pull&Bear, a ostatnio także Net-a-Porter. Inicjatywa Sklepy Wolne Od Futer (Fur Free Retailer) powstała w 2006 roku. W Polsce koordynują ją Otwarte Klatki.

Z okazji tak wielkiej liczby partnerów wspierających inicjatywę, twórcy odświeżyli wygląd strony internetowej oraz wyszukiwarki projektantów nie popierających okrucieństwa.

W Polsce najbardziej znane marki, które przystąpiły do programu to Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay, ale też mniejsze brandy, w tym stricte wegańskie: Risk made in Warsaw, Evokaii, HEROESQUE, Hultaj Polski, Vegemoda, Viola Śpiechowicz i Pat Guzik. W ostatnim czasie do programu dołączyło aż 5 polskich firm: OAK BAGS, Try.It.On, Ananas, Mia Vertone oraz projektantka Anna Dudzińska.

Pod koniec września (choć niechętnie) postulaty przeciwników futer naturalnych wzięli pod uwagę twórcy London Fashion Week – zaapelowali do uczestników, aby nie przychodzili w futrach… aby „nie drażnić obrońców zwierząt i nie narażać się na ataki z ich strony”. Pokazom LFW zawsze towarzyszą protesty obrońców, ponieważ o ile w Wielkiej Brytanii zabroniona jest hodowla zwierząt futerkowych, to już import futer nie jest zakazany i kolekcje zawierające elementy futra można spotkać na wybiegach nader często. Pozytywny przykład dały tuzy londyńskiego tygodnia mody – Stella McCartney, Vivienne Westwood i Giorgio Armani – którzy całkowicie zrezygnowali z futer.

WK   http://strajk.eu

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: