Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

101-letni Franciszek Kornicki będzie bohaterem przyszłorocznej wystawy w  muzeum Royal Air Force, organizowanej z  okazji stulecia sił lotniczych Wielkiej Brytanii. Jego podobizna zostanie umieszczona obok myśliwca Spitfire, legendarnej maszyny z czasów drugiej wojny światowej, a zwiedzający ekspozycję będą mogli zapoznać się z  historią życia Polaka. Zaszczyt reprezentowania RAF-u  Kornicki zawdzięcza zwycięstwu w internetowym plebiscycie „The People’s Spitfire Pilot” przeprowadzonym przez dziennik „The Telegraph”, w  którym zdobył 324 tysiące 700 głosów. Szesnaście razy więcej niż wszyscy pozostali kandydaci razem wzięci.

Pokonał takiego tuza brytyjskiego lotnictwa jak sir Douglas Bader i  jedyną na  liście kobietę – Jackie Moggridge z Pretorii, która walczyła w  bitwie o  Anglię, mając zaledwie osiemnaście lat.

Oboje otrzymali odpowiednio: 6,3 tysiąca i 2,6 tysiąca głosów. Wynik plebiscytu nie jest równoznaczny z  uznaniem Kornickiego za  najlepszego pilota Królewskich Sił Powietrznych latającego na spitfire’ach, tłumaczy kurator wystawy Peter Devitt.

Chodziło raczej o uhonorowanie żołnierza, którego historia najbardziej urzekła ludzi, by  pokazać, że RAF ma wciąż znaczenie dla tych, którzy głosują, a Muzeum Królewskich Sił Powietrznych ma  wiele do zaoferowania.

Do triumfu polskiego obrońcy Wielkiej Brytanii przyczynili się rodacy, nagłaśniając akcję w mediach społecznościowych. Kampanię poparły też „Newsweek Polska”, „Gazeta Wyborcza” i  prasa polonijna na  Wyspach. –  Drodzy czytelnicy –  pisał „Polish Express” pod artykułem prezentującym sylwetkę Franciszka Kornickiego. –  Mamy nadzieję, że  wiecie, co  robić.

Utrzyjmy wreszcie nosa Brytyjczykom, pokażmy bohaterstwo Polaków. Głosujcie, zachęcajcie znajomych, udostępniajcie. Musimy wygrać! Działania podjęła również Ambasada Polska i Polskie Radio w  Londynie oraz Ambasada Brytyjska w Warszawie.

Franciszek Kornicki, ostatni żyjący dowódca polskiego dywizjonu z  czasów drugiej wojny światowej, urodził się 18 grudnia 1916 roku we wsi Wereszyn na Lubelszczyźnie. W 1940 roku przez Rumunię i  Francję trafił do  Anglii i  dołączył do  słynnego Dywizjonu 303. Mając 27 lat, otrzymał stanowisko dowódcy eskadry w Dywizjonie 315.

Był najmłodszym pilotem pełniącym tak ważną funkcję w Polskich Siłach Powietrznych działających w  Wielkiej Brytanii w  strukturach RAF- -u. Później awansował na dowódcę Dywizjonu 308, a  następnie Dywizjonu 317.

Został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, trzykrotnie Krzyżem Walecznych i  Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. –  Kiedy ludzie po raz pierwszy słyszą historię polskich lotników, są  oszołomieni.

Zostają fanami – opowiada syn Kornickiego, 64-letni Richard, przewodniczący Komisji Pamięci Polskich Sił Powietrznych. – Mój ojciec był w  ostatniej grupie, która przez akademię lotniczą w  Dęblinie trafiła do  bazy RAF Northolt.

Nazywał ją  swoim drugim domem. Ostatni raz odwiedził Nort holt w 2010 roku, w 70. rocznicę bitwy o Anglię. Usiadł wtedy znów za sterami spitfire’a.

–  Po  wojnie zdał sobie sprawę, że  nie ma  wolnej ojczyzny, do  której mógłby wrócić, więc został tutaj – kontynuuje opowieść Richard Kornicki. –  Poślubił angielską dziewczynę i  ja  jestem jednym z  rezultatów. Żona Franciszka, Patience Williams, ma  94 lata. Doczekali się dwóch synów, pięciorga wnucząt i  siedmiorga prawnucząt.

Gdy Franciszek Kornicki dowiedział się o  wyróżnieniu, przyznał, że  jest zaskoczony i oszołomiony. – Byłem tylko jednym z  wielu i  widziałem o wiele lepszych pilotów niż ja.

(EW) "Angora" nr 41/2017 Na podst.: The Telegraph, Daily Mail, Polish Express

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 4 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: