Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

Około trzydziestu młodych lekarzy, którzy są w trakcie specjalizacji, głoduje od poniedziałku w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ulicy Żwirki i Wigury w Warszawie. Domagają się podwyżek wynagrodzeń, wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i skrócenia kolejek w szpitalach oraz przychodniach. 

„Mamy dość głodowych pensji i pracy do granic wytrzymałości”

– W szpitalach zarabiamy od 2200 do 2500 złotych na rękę (…). Pracujemy ponad siły, jesteśmy zieloni ze zmęczenia. Cztery zgony młodych lekarzy na dyżurach w ciągu czterech tygodni! Czas powiedzieć: „Dość!”– mówi Katarzyna Pikulska, lekarz rezydent ortopedii i traumatologii, działaczka zrzeszająca młodych lekarzy Porozumienia Rezydentów.


Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Młodzi lekarze od lat domagają się podwyżek. Ostatnie rozmowy z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem odbyły się pod koniec sierpnia i trwały- jak informuje Krzysztof Hałabus z Porozumienia Rezydentów- „zaledwie pół godziny”.

– Jesteśmy rozczarowani. Byliśmy nastawieni na to, że minister przedstawi konkretną propozycję podwyżek. Zapowiedział niecałe 100 zł i próbował nas zniechęcić do głodówki– mówi K. Hałabus.

Rezydenci czują się oszukani przez ministra Radziwiłła.

– Przecież jeszcze niedawno sam był szefem lekarskiego samorządu. Wtedy opowiadał się za jak najszybszym podniesieniem rezydenckich etatów do dwóch średnich krajowych. Teraz zmienił zdanie– mówią zgodnie protestujący młodzi lekarze.

Podwyżki, zgodnie z zapowiedziami ministerstwa, mają być, ale stopniowo…

Konstanty Radziwiłł w radiowej „Jedynce” tłumaczył, że taki postulat jest nierealny do wprowadzenia od razu.

– Rezydenci mówią o tym, żeby zwiększyć te nakłady już, natychmiast, i to o kwoty, które są astronomiczne. Oni mówią o tym, żeby w ciągu trzech lat dojść do 6,8 procent PKB wydatków publicznych na zdrowie, a lekko licząc to około 45 miliardów złotych w stosunku do tego, co mamy dzisiaj – tłumaczył minister. Dodał, że że rząd już zwiększył nakłady na służbę zdrowia – o 8 miliardów w tym roku, a w przyszłym planuje o kolejne 5 miliardów. Minister zdrowia mówił również, że rezydenci często wybierają specjalizacje, które nie są najbardziej potrzebne. Tymczasem istnieje lista dziewięciu specjalizacji ważnych z punktu widzenia polityki zdrowotnej państwa, są to np. pediatria, psychiatria, lekarze rodzinni. – Za wybór jednej z nich lekarze-rezydenci mogą otrzymać podwyżkę 1200 złotych miesięcznie już od teraz – podkreślał minister.

Protest Porozumienia Rezydentów poparło Porozumienie Zawodów Medycznych, które podkreśla, że „rezydenci walczą nie tylko o wzrost wynagrodzeń, ale również o jakość kształcenia specjalizacyjnego, przestrzeganie prawa w trakcie szkolenia specjalizacyjnego i uregulowanie kwestii prawnych dotyczących dyżurów medycznych”.

Częścią protestu – oprócz głodówki – jest także akcja oddawania krwi, zaplanowana na okres od 2 do 6 października – organizowana pod hasłem: „Niech poleje się krew”.

– Protestujemy, bo mamy świadomość, że obecny rząd, podobnie jak poprzednie, źle zajmuje się publiczną opieką zdrowotną. Mamy świadomość, że reformy, które prowadzi obecny rząd, nie poprawią sytuacji pacjentów i pracowników ochrony zdrowia – mówi przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel. 

Młodzi lekarze, którzy zdecydowali się na tę formę protestu, przyjechali z różnych miast Polski. Rezydentów wspierają m.in. fizjoterapeuci, psychologowie i ratownicy medyczni. 

Ewelina Rubinstein   http://mediumpubliczne.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: