Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Zanosiło się na to, że charyzmatyczna żona prezydenta Emmanuela Macrona zostanie oficjalną „First Lady” Debiut w  historii Francji. Nic z  tego. Francuzi są  konserwatystami i nie życzą sobie zmian pod tym względem. – Nie będzie amerykanizacji francuskiego życia politycznego – stwierdzają komentatorzy. Pałac Elizejski zdementował informację o ustanowieniu tej pozycji dla żony prezydenta V Republiki. Emmanuel Macron nie ukrywał, że nosi się z takim zamiarem.

Chciał oficjalnego statusu dla żony. Aby do tego doprowadzić, musiałby zwołać w Wersalu posiedzenie Kongresu, czyli wspólnych obrad Zgromadzenia Narodowego i  Senatu, by wprowadzić zmiany w konstytucji. Te plany snuł jeszcze w czasie kampanii. Jednak zrezygnował z tego pomysłu, a wpływ na to miało pojawienie się w internecie podpisów niemal ćwierć miliona osób, które poparły list protestacyjny w  tej sprawie.

 

Otoczenie Brigitte Macron zapewnia, że prezydent nie miał zamiaru wprowadzać poprawek do konstytucji. Stanęło na tym, że w ramach „umoralniania” życia politycznego we Francji, co jest jednym z celów prezydenta, opublikowana zostanie specjalna „karta praw i obowiązków” małżonki głowy państwa.

Chodzi o to, jak to ujął Emmanuel Macron, by  obywatele byli poinformowani o wszystkich krokach podejmowanych przez Brigitte Macron. Pałac Elizejski zaznaczył, że w ten sposób zostanie położony kres „hipokryzji”, dotąd towarzyszącej bliżej nieokreślonej roli, jaką pełniła żona prezydenta.

„To wyjaśni sytuację, która dzięki temu nabierze klarowności” – stwierdzono w komunikacie. Jedną z  takich spraw będzie dokładne określenie liczby współ- pracowników Brigitte Macron. W tej chwili nieoficjalna „Pierwsza Dama” ma do swojej dyspozycji szefa gabinetu, attaché prasowego, dwóch sekretarzy oraz ochroniarza.

 

Tym samym podatnik francuski dowie się także, jakie są koszty przeznaczone dla małżonki prezydenta. Na  temat jej poprzedniczek w mediach krążyły mgliste wyceny, których rozrzut był duży. Obecny szef państwa i jego małżonka chcą w tej sprawie podawać dokładne dane, aby społeczeństwo nie miało żadnych wątpliwości i by wszystko odbywało się zgodnie z zasadą „przejrzystości”.

Sprecyzowany zostanie także zakres roli, jaką będzie mogła wypełniać. Sama Brigitte Macron stwierdziła, że chce się zaangażować na rzecz „integracji społeczeństwa ponad dzielącymi je różnicami”.

Chodzi przy tym także o integrację osób niepełnosprawnych i autystycznych, by  nie były spychane na  margines życia. Od czasu zwycięstwa w wyborach prezydenckich przez Emmanuela Macrona jego żona Brigitte raz w tygodniu odwiedza- ła różne ośrodki i instytucje

. Ostatnio udała się do szpitala Gustave- -Roussy w Villejuif pod Paryżem, gdzie spotkała się z  chorymi dziećmi. Te  wizyty przeszły bez echa, bo  Brigitte Macron unikała rozgłosu i nie towarzyszyły jej kamery operatorów telewizyjnych.

Pałac Elizejski i osoby z otoczenia małżonki prezydenta podkreślają, że „należy precyzyjnie odróżnić zatrudnianie członków rodziny na stanowiskach opłacanych z pieniędzy publicznych od roli, jaką oficjalnie pełni Brigitte Macron, nie biorąc za to żadnego wynagrodzenia”.

Bez wątpienia jest to z jednej strony reakcja na głośny skandal z zatrudnianiem przez François Fillona – byłego premiera, a jednocześnie kandydata neogaullistowskiej prawicy na  prezydenta – jego żony i  dwojga dzieci.

Z drugiej – jest to także w zgodzie z ostatecznie przyjętą przez Zgromadzenie Narodowe i Senat ustawą o niezatrudnianiu osób bliższej i dalszej rodziny na stanowiskach publicznych. Mimo protestów części deputowanych prawicowych i skrajnie lewicowych prawo zostało przyjęte.

Według jednego ze współpracowników Brigitte Macron taka „przejrzystość” i jasne określenie jej uprawnień jest konieczne między innymi ze względu na to, jakim zainteresowaniem cieszy się osoba prezydenta wśród Francuzów. „Ona w ciągu trzech miesięcy dostała więcej listów niż Valérie Trier weiler (była partnerka François Hollande’a) w ciągu roku.

(MB) "Angora" nr 34/2017 Na podst.: BFM TV, La Depeche

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: