Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

W indyjskich mediach zawrzało, gdy 10-letniej ofierze gwałtu sąd odmówił prawa do aborcji. Z  danych statystycznych wynika, że  w  Indiach dziecko poniżej 16.  roku życia pada ofiarą gwałtu co 155 minut, a dziecko poniżej 10. roku życia co 13 godzin. 10-latka, która jest w ciąży i której odmówiono prawa do aborcji, znalazła się w centrum uwagi indyjskich mediów. Reporterka BBC udała się do leżącego na północy miasta Chandigarh, aby z pierwszej ręki poznać historię dziewczynki.

Mahavir Singh ze Stanowego Biura ds. Obsługi Prawnej w Chandigarh powiedział, że widział wiele przypadków, gdy nastoletnie dziewczęta były w ciąży. – Mamy wiele przypadków ciąż wśród 14–15-latek, ale po raz pierwszy mam do czynienia ze sprawą dziesię-cioletniej dziewczynki zgwałconej wielokrotnie przez krewnego.

Singh zajął się gwałtem dokonanym przez krewnego na 10-latce. Sprawca przebywa obecnie w areszcie i oczekuje na proces. Dziewczynka, której sprawa dotyczy, to ponoć „szczęśliwe dziecko, któremu niewiele trzeba, żeby zacząć się śmiać.

Jest nieśmiała i małomówna”. Jej ulubionymi przedmiotami są angielski i matematyka, kocha rysować, uwielbia frytki i lody.

 

28 lipca Sąd Najwyższy Indii odrzucił petycję w  jej sprawie, twierdząc, że w 32. tygodniu ciąży jest zbyt późno, by dokonać aborcji. Komisja lekarska wyraziła opinię, że aborcja na tym etapie jest ryzykowna ze względu na zaawansowanie ciąży, a ponadto płód rozwija się prawidłowo.

Rodzina dziewczynki była rozczarowana decyzją sądu. Indyjskie prawo nie zezwala na przerwanie ciąży po 20. tygodniu, o ile lekarze nie uznają, że zagrożone jest życie matki.

W Indiach co roku 45 tys. kobiet umiera podczas porodu. Ryzyko zgonu rodzą- cych poniżej 15. roku życia jest 2,5 razy większe niż w przypadku kobiet dwudziestoparoletnich. Zdaniem lekarzy niebezpieczeństwo dodatkowo wzrasta, gdy mowa o osobie w wieku 10 lat.

W przypadku 10-latki, której sprawa wywołała burzę w mediach, ciążę odkryto zaledwie przed trzema tygodniami, kiedy dziewczynka narzekała na  ból brzucha i  matka zabrała ją  do  lekarza. Jeden ze znajomych dziewczynki mówi:

– Ona jest bardzo niewinna i nie ma pojęcia, co jej się przydarzyło. Jej rodzice również nie zauważyli alarmujących sygnałów, bo zawsze była „zdrową, pulchną panienką. Ponadto nawet w najbardziej przerażających koszmarach nie przyszłoby im do głowy, że  ich córka może zajść w  ciążę w wieku 10 lat”.

Dziecko dotąd nie wie o ciąży, więc osoby przebywające z nią na co dzień muszą obchodzić się z nią bardzo ostrożnie. Powiedziano jej, że w brzuszku ma kamień i dlatego stał się on tak wypukły.

 

Dziewczynka jest na diecie – je głównie jajka, mleko, owoce i mięso drobiowe. Cieszy ją fakt, że wszyscy się nią interesują. Ostatnio pod jej domem spotkać można policję, pracowników socjalnych i psychologów oraz przedstawicieli mediów. Reprezentant władz powiedział w rozmowie z BBC:

„Być może ona wcale nie rozumie sedna problemu, powagi sytuacji, wydaje mi się jednak, że ma jakieś rozeznanie sytuacji”. Jej rodzice nie umieją poradzić sobie z tym, co się wydarzyło. Rodzina żyje bardzo skromnie w ciasnym, jednopokojowym mieszkaniu.

Ojciec dziecka jest urzędnikiem, a matka – pomocą domową.

 

Policjantka Pratibha Kumari, któ- ra uczestniczyła w  śledztwie, mówi, że to „bardzo miła rodzina, ale tak prosta, że nawet nie zdawała sobie sprawy, co ten mężczyzna robi ich córeczce. Matka płakała za każdym razem, gdy ze  mną rozmawiała.

Ojciec twierdzi, że czuje się tak, jakby jego córkę zamordowano”. Od momentu, gdy wiadomość o ciąży dziecka trafiła na pierwsze strony gazet, przed domem rodziny pojawiają się dziennikarze.

– Kiedy ojciec dziewczynki do mnie wyszedł, powiedział, że jego największym problemem są media. Mówił, że nie ma już miejsca na prywatność – tłumaczy Neil Roberts z organizacji Child Welfare Committee. Ponieważ gwałciciel był kuzynem matki dziewczynki, pojawiły się spekulacje, że wszystko działo się za jej przyzwoleniem.

Zastanawiano się, jak to możliwe, że przez siedem miesięcy nikt nie zorientował się, że  dziewczynka jest w ciąży. Podczas rozmowy telefonicznej ojciec dziewczynki powiedział: – Chcę, żeby spotkała go sroga kara.

Powinien dostać karę śmierci lub trafić do więzienia na resztę swego życia. Nie przeprosił nas za to, co zrobił.

W 2015 roku zgwałcono w Indiach ponad 10 tys. dzieci. 240 milionów indyjskich kobiet wyszło za  mąż w wieku poniżej 18 lat. Z badań wynika, że 53,22 proc. indyjskich dzieci padło ofiarą wykorzystania seksualnego.

50 proc. napastników to osoby, które dziecko zna, którym ufa, lub osoby, które sprawują nad nim opiekę.

(AS) "Angora" nr 34/2017 Na podst. bbc.com

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 4 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: