Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

Trwająca niespełna miesiąc transferowa saga z  brazylijskim piłkarzem dobiegła końca. Neymar, przechodząc z  FC Barcelona do  Paris Saint-Germain, został najdroższym piłkarzem w  historii futbolu. PSG wyłożyło za 25-latka astronomiczną sumę –  222 miliony euro! Szokują również horrendalne zarobki Brazylijczyka, które zaproponował mu wicemistrz Francji. Czy tak spektakularny ruch paryżan postawi na głowie rynek transferowy?

Kiedy w 2013 roku Neymar podpisywał kontrakt z FC Barcelona, mówiono, że  do  Europy z  brazylijskiego Santosu trafia jeden z  największych talentów z  Ameryki Południowej XXI wieku.

Okazało się, że nie było przesady w tym stwierdzeniu, gdyż Brazylijczyk z marszu stał się filarem ofensywy Blaugrany. Rok później do  stolicy Katalonii zawitał Urugwajczyk Luis Suarez wraz z wychowankiem Barcy, a zarazem jej największą gwiazdą Leo Messim – ta  trójka stworzyła zabójczy atak, nazywany popularnie „MSN”.

Przez kolejne sezony trio Messi-Suarez-Neymar było postrachem dla wszystkich rywali i  jedną z  najsilniejszych ofensywnych formacji w  ostatnich latach na europejskich boiskach. Wydawało się, że  idealnie pasują- cy do  siebie zawodnicy będą przez kolejne lata stanowili o  sile Barcelony.

Wszyscy razem i każdy z osobna byli uwielbiani przez katalońską publikę i co roku walczyli o najcenniejsze trofea w klubowej piłce na Starym Kontynencie. Trudno było nawet wyobrażać sobie, żeby któryś z nich chciał myśleć o zmianie otoczenia. Plotki z początku tegorocznego letniego okienka transferowego o odejściu Neymara traktowano z przymrużeniem oka.

W kontrakcie Brazylijczyka pozostawał zapis o zaporowej kwocie odstępnego w  wysoko- ści 222 milionów euro. Okazało się, że  tak niewyobrażalna suma pieniędzy nie jest przeszkodą dla katarskich szejków będących właścicielami Paris Saint-Germain. Szefowie klubu ze stolicy Francji zawzięli się, że koniecznie chcą mieć w swoim składzie 25-latka i zaszokowali piłkarski świat, wykładając na stół tak olbrzymie, niespotykane dotąd w  futbolu pieniądze.

O  dziwo, na taki ruch naciskał też główny zainteresowany, przez co kibice Barcelony zaczęli widzieć w nim zdrajcę.

W Barcelonie złość, w Paryżu euforia!

Przez cztery sezony gry w barwach Barcelony Neymar wygrał wszystko, co było do wygrania w klubowym futbolu. Wraz z  kolegami podnosił puchary za  Ligę Mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii czy Superpuchar Europy...

Wraz z Messim i Suarezem ścigał się o kolejne rekordy bramek i asyst. Mając 25 lat, osiągnął najlepszy dla napastnika wiek, przez co nikt nie dopuszczał, że będzie chciał zmienić barwy. FC Barcelona i  Real Madryt są – nie bez powodu – uznawane za najmocniejsze kluby na świecie, stąd przejście gdziekolwiek indziej z  automatu uznawane jest za  krok w  tył.

Informacja, której wprawdzie od  dłuższego czasu można było się spodziewać, mocno wstrząsnęła fanami Barcy. Wielu natychmiast nadało mu status „persona non grata” w Katalonii. W  ocenie kibiców dla 25-latka liczy się w  życiu wyłącznie liczba zer na  koncie.

Na  ulicach Barcelony rozwieszono plakaty z podobizną zawodnika i  obraźliwymi epitetami: „Zdrajca, judasz, drugi Figo...” (porównanie do  Portugalczyka, który w  2000 roku odszedł z Barcelony do odwiecznego rywala, Realu Madryt).

Wokół stadionu Camp Nou, rozwieszono transparent: „Najemnicy, wynocha z  Barcelony”, okraszony fotką Brazylijczyka. Na  tak mocne reakcje zareagował sam piłkarz, który zaraz po parafowaniu umowy z  PSG zamieścił w  internecie nagranie dla kibiców, na  którym próbuje się tłumaczyć ze  swojej decyzji.

 

–  Życie sportowca składa się z  wyzwań. Barcelona była dla mnie więcej niż wyzwaniem. Jako dzieciak grałem w  gry komputerowe właśnie tymi, z którymi potem sam wyszedłem na prawdziwe boisko. Przeprowadziłem się do  Katalonii, mając 21 lat. Pamiętam pierwsze dni w  klubie...

Możliwość dzielenia szatni z  idolami jak Messi, Valdes, Xavi, Iniesta, Puyol, Pique, Busquets i resztą. Miałem zaszczyt współpracować z  największym sportowcem, jakiego widziałem w  życiu i  jestem pewien, że  nie zobaczę lepszego. Leo Messi stał się moim towarzyszem, przyjacielem na boisku i poza nim. Tworzyłem atak, który przeszedł do  historii, wła- śnie z  Messim i  Suarezem. Wygraliśmy wszystko, co  tylko sportowcy mogą wygrać.

Przeżyłem tu niezapomniane chwile! Żyłem w mieście, które jest czymś więcej niż miastem –  jest ojczyz ną. Kocham Barcelonę i Katalonię! Ale będąc sportowcem, potrzebuję nowych wyzwań. Zaakceptowałem propozycję PSG, aby pomóc francuskiemu klubowi zdobyć trofea, na które czekają jego kibice.

Czułem, że  nadszedł czas, aby odejść. PSG będzie moim nowym domem w  najbliższych latach. To  była trudna decyzja, ale podjęta z  pełną świadomością. Barcelono, dziękuję za  wszystko! PSG, nadciągam!

 

Na  punkcie nowego nabytku oszaleli paryscy kibice. Od  piątku rano okupowali największy klubowy sklep na  Polach Elizejskich, gdzie rozpoczęła się sprzedaż najnowszej kolekcji koszulek.

Oczywiście ta z numerem 10 na  plecach i  nazwiskiem Neymar cieszyła się największym wzięciem. Brazylijczyk jest drugim zawodnikiem z najwyższej półki sprowadzonym nad Sekwanę za czasów panowania arabskich szejków. Podobną furorę w Pary- żu zrobił pięć lat temu Zlatan Ibrahimović.

Szwed grał dla PSG przez cztery sezony (122 mecze i 113 goli), zostając prawdziwym królem Paryża. Podobne, a może jeszcze większe aspiracje z pewnością ma Neymar.

Na taki obrót spraw liczą także szefowie PSG, którzy będą płacić Brazylijczykowi iście kró- lewską pensję. Jego konto tygodniowo będzie powiększać się o  865 tysięcy euro, co w skali roku da 45 milionów.

Nie są wliczone w to premie czy szereg kontraktów reklamowych z takimi markami jak Nike, Gillette czy Panasonic. Wszystko to spowoduje, że lewoskrzydłowy zostanie najlepiej opłacanym piłkarzem w Europie. Obecnie na świecie futbolistom większe pieniądze płaci się jedynie w Chinach.

Życie po Neymarze

Dotychczas najdroższym piłkarzem na świecie był Paul Pogba. Rok temu Manchester United zapłacił Juventusowi Turyn 105 milionów euro za francuskiego pomocnika. Transakcję oceniono jako „chorą” i zastanawiano się, dokąd zmierza piłka nożna z coraz większymi, absurdalnie wręcz wysokimi pieniędzmi płaconymi za  zawodników.

Gorący transfer Neymara przebija ten Pogby ponaddwukrotnie. Czy po kroku, na który zdecydowali się szefowie PSG, zmienią się wyceny najlepszych piłkarzy na  świecie? Czy może jednak będzie to  wyjątkowa historia, której przez lata nie powtórzy żaden z  europejskich klubów?

Wydaje się, że bardziej realna jest pierwsza opcja. FC Barcelona, która otrzymała potężny zastrzyk finansowy, już myśli o wzmocnieniach. Działacze Barcy chcą sprowadzić do Katalonii Phillippe’a Coutinha z Liverpoolu.

Za 25-letniego pomocnika już na  początku negocjacji zaproponowano Anglikom 120 milionów euro. Przed historią z  Neymarem taka propozycja raczej nigdy by nie padła. Jak co roku głośno mówi się także o potencjalnej zmianie klubu przez Roberta Lewandowskiego. Raz po raz Polaka kusi Real Madryt.

Profesjonalny niemiecki portal transfermarkt.de ostatnio wyceniał „Lewego” na  80 milionów euro. Biorąc pod uwagę, że  kapitana reprezentacji Polski uważa się za jednego z  czołowych snajperów świata, być może już wkrótce to „Lewy” pobije kolejny niewyobrażalny rekord.

Chyba że  zarządzający najsilniejszymi europejskimi klubami opanują się i  zatrzymają karuzelę przepotężnych pienię- dzy krążących na transferowym rynku, a przypadek Neymara pozostanie jednorazowym „wybrykiem”.

MACIEJ WOLDAN "Angora" nr 33/2017 

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 4 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: