Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Wyrok w listopadzie?

Być może już 10 listopada 20-letni Guerlin Butungu dowie się, na  jak długo trafi za  kraty. Za  gwałt zbiorowy grozi mu do 12 lat, za rozbój z niebezpiecznym narzędziem do 20 lat. Do tej pory odbyły się dwie rozprawy – 3 i 17 października. Na  pierwszą, miesiąc po  aresztowaniu gwałciciela, do auli im. Borsellino i Falcone wpuszczono dziennikarzy, zabraniając im jednak fotografowania oskarżonego i jego peruwiańskiej ofiary.

20 godzin pracy za 60 zł. Strajk pracowników planów filmowych
 „Statysta to nie BYDŁO, nie STONKA i nie ZŁO konieczne” – zwracają uwagę organizatorzy fejsbukowego wydarzenia  „Strajk Statystów i Epizodystów”, którzy postanowili nagłośnić warunki pracy panujące w branży filmowej. Okazuje się, że zarobki aktorów występujących w tle są dramatycznie niskie.
 
Faceci nie płaczą

Przemoc domowa wobec mężczyzn to temat tabu. Nie przyznają się, że biją ich kobiety. Nie oskarżają Bicie i  upokorzenia dotykają w „zaciszu” czterech ścian nie tylko kobiety. Mężczyźni, ofiary przemocy przełamują wstyd i opowiadają o  byciu bitym, poniżanym i gwałconym przez ukochane osoby. Susan K. Steinmetz, profesorka socjologii, badaczka przemocy domowej już 41 lat temu użyła sformułowania battered husband syndrome (zespół bitego męża), ale męskie ofiary przemocy wciąż niemal nie istnieją w społecznej świadomości.

 

„Mamy dość głodowych pensji i pracy do granic wytrzymałości”

Około trzydziestu młodych lekarzy, którzy są w trakcie specjalizacji, głoduje od poniedziałku w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ulicy Żwirki i Wigury w Warszawie. Domagają się podwyżek wynagrodzeń, wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i skrócenia kolejek w szpitalach oraz przychodniach. 

„Mamy dość głodowych pensji i pracy do granic wytrzymałości”

Leki przeciwbólowe to „cisi zabójcy” naszych nerek…

4,5 mln Polaków choruje na nerki. To właśnie chore nerki i toksyny, które kumulują się w organizmie, zniszczą przez lata inne narządy. Co roku ok. 4 tysięcy Polaków, by ratować życie, musi rozpocząć stałe leczenie dializami. Połowa z nich dopiero wtedy, gdy ich nerki całkowicie przestają działać, dowiaduje się o swojej chorobie. Blisko 20 tysięcy osób, w tym około 100 dzieci, żyje dzięki stale prowadzonym zabiegom hemodializy.

A A A

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: